sobota, 29 czerwca 2013

Rozdział 2

-Mei-san , przyszedł Natsu !

- Natsu ? - przechyliłam teatralne głowę na bok aby przypomnieć sobie skąd kojarzę to imię.

- jak słodko ! -krzyknęła Wendy.

- he?

- no wiesz tak słodko wyglądałaś jak przechyliłaś tą głowę na bok , a mówią mi że to ja jestem słodka.

- hę?! Wendy ! Przecież jesteś słodka ! A ja z pewnością nie jestem bardziej od ciebie !

Dziewczynka zarumieniła sie. Puki nie zna mojej ciemnej strony moge jej sie wydawać słodka , ale jak ją pozna…czy nadal bedzię dla mnie taka miła ? A Mira ? Lisanna?

- w każdym razie musisz poznać Natsu ! Jest smoczym zabójcą tak jak ja !- uśmiechnęła się.

To i tak nie gorsze od tego kim ja jestem . W mojej gildi większości członków wiedziała z jakiego rodu jestem , a mimo to sie ode mnie nie odsunęli. Może dlatego że dowiedziałam sie tej strasznego prawdy dopiero półtora roku temu a od dzieciństwa byliśmy przyjaciółmi i wiedzieli ze nie mam złych intencji ? Ale jak bedzie tutaj ? Napewno o tym słyszeli ale niewiedzą kim jest ten potwór .

JESTEM ZABÓJCĄ SMOCZYCH ZABÓJCÓW .

Na samą tą myśl posmutniałam . Mój stary mistrz wyznał mi iż znalazł mnie w lesie, raczej na pustkowiu bo lasu już tam nie było, spaliłam go . Po tym wyznaniu pokazał mi w kryształowej kuli moją przeszłość . I to jak mnie znalazł .

"Czułem zapach spalenizny wszystko było szarawe . Wszędzie był popiół i resztki po lesie, który dzień wcześniej jeszcze tu stał . Ale nie to było najstraszniejsze tylko ogromne przerażające smoki. A pośród nich mała dziewczynka nie było widać jej twarzy ponieważ jej czarne włosy powiewały na wietrze i zasłaniały jej twarzyczkę. Chciałem jej pomóc oczywiescie wiedziałem jak to może sie skończyć, ale w ostatniej chwili gdy miałem juz wyjśc zza skały twarz dziewczynki sie odsłoniła. Uśmiechała się to był przerażający uśmiech. A jej oczy są fioletowe ! Wylatują z nich iskry. Nagle rozległ sie słodki śmiech dziewczynki. Usłyszałem jak wymawia te przerażające słowa . Podchodzi do jednego ze smoków i przytula sie do jego pyska i mówi tak żeby wszystkie je usłyszały .

-ci zabójcy juz wam nie grożą,zabije każdego kto was jeszcze spróbuje tknąć .

Odwróciła sie i uniosła sie z nimi w powietrze . To ona zniszczyła ten las i pozabijała ...kogo ? Nagle już wszystko było jasne . Smoki. Te słowa . Zabiła SMOCZYCH ZABÓJCÓW.

Przerażony spojrzałem na oddalające sie dziecko . Ktoś powinien sie nią zając pomimo tego ze była wstanie dokonać takich czynów , to jest dziecko .

Rok po tym wydarzeniu trenowałem w górach aby stać sie silniejszym . W jednej. Jaskiń zobaczyłem śpiące dziecko . Dziewczynkę . To była ona . ZABÓJCZYNI ZABÓJCÓW SMOKÓW. Była cała we krwi ale jak sie spodziewałem nie była zraniona . To była krew jej ofiar . Gdy sie obudziła przetarła swoje fioletowe oczka i zmęczona wyprostowała rączki . Gdy mnie zobaczyła przechyliła główkę na bok .

- Aleś ty słodka !

Dziewczynka uśmiechneła sie .

- D-dziękuje . Gdzie ja jestem ?

I tak właśnie zyskałem swoją towarzyszki od tamtej pory była dla mnie jak córka . "

Gdy to wszystko zobaczyłam , wybuchłam płaczem i nie wychodziłam z domu, ale w końcu mistrz po mnie przyszedł i wyjaśnił mi że takie siedzenie i chowanie się przed światem jest bezcelowe .

-Mei-san!-Wendy wymachiwała mi ręką przed twarzą.

-och , przepraszam zamyśliłam sie.-wyszeptałam . Samo myślenie o tamtym dniu powoduje że chce mi sie płakać i najgorsze było to że jeszcze widziałam te obrazy to było dla mnie za wiele . Nie wystarczyłyby same słowa?

-wszystko dobrze ?-zapytała widocznie szczerze zmartwiona.

-ni…to znaczy tak .-pokiwałam głową zbyt energicznie .

-Natsu!

Dziewczynka podbiegła do chłopaka o różowych, rozczochranych, włosach, jego szyje zdobi biały szalik, wyglądem przypominający łuski, poza tym jest ubrany w czarną kamizelkę ze złotą obwódką, białe spodnie do kolan, materiał tego samego koloru co kamizelka spięty paskiem wokół bioder.

-siemka, Wendy,co tam?

Rozesmiał się.

-mamy nową członkinie ! Mei!

Natsu odwrócił sie w moją stronę. Jego usmiech zniknął. Podszedł do mnie . Chwycił kosmyk moich włosów i przysunął go do swojego nosa .

Spojrzał mi w oczy .

- Smok.

Znieruchomiałam.

-pachniesz jak smok .-rozesmiał sie.

Spósciłam wzrok . Zawsze tak pachnę.

- dziękuje .- rozesmiałam sie, aby rozładować napięcie . Dopiero teraz zauważyłam iż cała gildia ucichła . Przez dziesięć sekund w milczeniu patrzeliśmy sobie w oczy . W końcu chłopak znów sie rozesmiał . - gomen.- podrapał sie po głowie nadal sie śmiejąc .- jestem Natsu a to Happy!-śmieje sie jeszcze głośniej i wskazuje najpierw na siebie a później na latającego obok niego niebieskiego kotka.

- Mei . -odpowiadam z uśmiechem, lekko podenerwowana wcześniejszą sytuacją.

-wiem .-wyszczerzył sie .- mistrz mówił że przyjdzie do nas ktoś silny. Jestes silna prawda ?!

- czy ja wiem …- skłamałam doskonale znałam moją siłe .

- ale się napaliłem! Walczmy !

- wybacz nasz Natsu ma lekkiego świra na tym punkcie . - odezwał sie ktoś silnym głosem .

Odwróciłam sie i zobaczyłam Tytanie . Erza Scarlett . Słyszałam o niej jak każdy ,silna królowa wróżek o długich, szkarłatnych włosach i brązowych oczach, ubrana w zbroje . Najsilniejsza kobieta w fairy tail, przynajmniej tak mówią, ale czy by ze mną wygrała? Napewno nie ,nikt by nie wygrał z takim potworem . Ale z jednej strony nieżałuje obrony Smoków czuje do nich miłość…w końcu z tych obrazów wynikało że za wszelką cenę chciałam je chronić i to nigdy sie nie zmieniło zawsze interesowało mnie dlaczego żadnego nigdy nie widziałam ,ale jak sie później okazało, widziałam.

-w porządku.-usmiechnełam sie lekko.-musisz mi wybaczyć ale muszę znaleść mieszkanie .

-pomogę ci ! - zawołał Natsu .

-nie trzeba .-machnęłam ręką. Wybiegłam z gildi . Muszę znaleść mieszkanie ,kupić meble, jedzenie i jakieś nowe ubrania.

W końcu znalazłam odpowiednie mieszkanie dla siebie, nie było daleko od gildi więc to była jedna z jego zalet . Po za tym jest całkiem duże.

Rozejrzałam sie po pustej sypialni i w mgnieniu oka , pojawiły sie moje stare rzeczy z poprzedniego mieszkania. Muszę jeszcze cos dokupić . Wyszłam z mieszkania mając nadzieje że nie natknę się na właścicielkę która niestety jest straszną gadułą. Na szczeście udało mi sie wymknąć.

Gdy dodatkowe meble zostały kupione . Przenioslam je do mojego pokoju oczywiście używając magi tak jak zrobiłam to wcześniej ze starymi . Ruszyłam w stronę marketu i z niechęcią zaczełam wrzócac do koszyka produkty. Gdy wyszłam z marketu , na niebie było juz ciemno . Spojrzałam na zegarek . W pół do dziesiątej . Szlak pewnie wszystkie sklepy z odzieżą są już pozamekane. No może nie wszystkie ale i tak nie mam ochoty tego sprawdzać i lepiej tam iść jak wszystko bedzie otwarte . Przełożyłam mój dalszy ciąg zakupów na jutro.

Wróciłam do mieszkania i od razu wzięłam kąpiel po czym poszłam spać.

Tym czasem w gildi …

- coś mi tu nie pasuje .- powiedział Natsu .

- em... to że Lucy nie ma w gildi ?-zapytał Happy .

- to tez ale to wciąż nie to .- chłopak spojrzał w stronę baru .

- No jasne ! Nie biłem się dziś z Greyem . - chłopak odrazu podbiegł do maga .

- co jest gołodupcu ?

- spadaj, płomyczku . -odezwał sie zamyślony.

- nie nazywaj mnie tak !

Natsu jeszcze nigdy nie widział żeby Grey był odporny na jego docinki .

- ej Grey nie mów mi że teraz myślisz?! - zaśmiał się chłopaka .

- daj mi spokój . Jutro sie z tobą pobawię, płomyczku . - coś ty powiedział?!

Grey w końcu wstał ze stołu, a Natsu był juz gotów do kolejnej bójki gdy Grey go minął.

- do jutra wszystkim !-rzucił .

Natsu odwrócił sie z niedowierzaniem .

Następnego dnia u Mei .

Otworzyłam oczy po czym szybko je zamknęłam gdy poraziły mnie promienie wschodzącego słońca. W końcu wstałam i leniwie ruszyłam w stronę łazienki . Po dwudziestu sześciu minutach wyszłam z niej całkowicie odświeżona i rozbudzona . Ubrałam sie w ciemne dżinsy i fiołkową bluzke na naramkach na to nałożyłam płaszcz który sięga mi do kolan .

Chwyciłam jabłko i w pośpiechu zamknełam drzwi od mieszkania . Minelam właścicielkę .

- witaj , gdzie ci tak spieszno o siódmej rano ? Jak ja byłam młoda biegłam na spotkania z ukochanym to była milosc zakazana on należał do bogatej rodziny a ja byłam zwykłą…

Nie usłyszałam dalszego ciagu opowieści ponieważ juz byłam na zewnątrz .

Gdy wbieglam do gildi zauważyłam ze niema tam zbyt wiele osób no tak jest za wcześnie co oznacza że bedzie tu trochę spokoju . Podeszłam do Miry, która już obsługiwała członków gildi.

-och , witaj Mei-san .-usmiechneła sie .-widzę że jesteś porannym ptaszkiem. Cos ci podać?

-poproszę mojito.-zdecydowałam sie na drinka.

-juz sie robi .

Oparłam sie o blat . Mira postawiła przedemną drinka a ja odrazu łabczywie wypiłam pierwszy łyk. Poczułam lekkie pieczenia w gardle . Mięta i limonka mają intensywny smak . Zwykle nie przepadam za drinkami ale jak mam juz jakis wypić to jest to najczęściej właśnie mojito .

-dobry wybór .- usłyszałam śmiech dochodzący od dziewczyny o długich brązowych włosach . Ubrana była w brązowe trzy-czwarte spodenki i niebieski stanik ! Jezu czy ona zdaje sobie sprawę że jest w samym staniku?! Nie to bardziej wyglada na górę od stroju kąpielowego. Dziewczyna w jednej ręce trzymała wielkie piwo .

- hm ?

- mojito .- wskazała wolną ręką drinka . -masz dobry gust do alkoholi.

-dzięki ,ale nie pije za dużo.

- nie martw się, niedługo to się zmieni. - śmieje sie .- Jetsem Cana posługuję się magią kart .

- Mei Cross miło mi cię poznać .-rozesmiałam sie.

- och , Lucy ! Wróciłaś!- krzykneła Mira .

Odwrócilam sie i zobaczyłam blondynke o brązowych oczach. Blond włosy związała w dwa kucyki,ubrana jest w niebieską bluzkę odsłaniającą brzuch, krótką, granatową spódniczkę tego samego koloru ma kurtkę i zakolanówki.

- tak ,wróciłam wczoraj o drugiej .-ziewnęła .

-och , przepraszam .- Mira spojrzała na mnie . - to jest Mei , Mei to jest Lucy . Lucy była u swoich rodziców na cmentarzu , niestety jej rodzice już nie żyją jej ojciec umarł w zeszłym roku a matka gdy Lucy była mała.- opowiedziała Mira ze smutkiem . Spojrzałam na blondynkę która sie do mnie usmiechneła .

- milo mi poznać Mei-san ! Jestem magiem gwiezdnych duchów .

- serio ? Kocham gwiezdnej duchy ! - odparłam zachwycona po czym dodałam nieśmiało .- mogłabys jakiego przywołąc ? Oczywiście nie musisz…

-pewnie !- wyjęła pierwszy klucz który wpadł jej w ręce .

Zza złocistego blasku pojawił się gwiezdnych duch w postaci człowieka . Ma na sobie czarny garnitur z krawatem i okulary przeciw słoneczne. Ma charakterystyczne rude włosy .

- Luki ! - krzyknełam , niewiedząc skąd znam jego imie i czemu on mi sie z kądś kojarzy . Zasłoniłam usta ręką.

Luki spojrzał w moją stronę , otworzył szeroko oczy i rozchylił usta ze zdziwienia .

Co mnie zdziwiło po chwili wylądowałam w jego ramionach .

- M-Mei-san…-łamał mu sie głos.- myślałem że cię już nie zobaczę…

=========================== A więc tak powiem tylko że Luki i Mei mają bardzo ciekawą przeszłośc xDD nwm kiedy bedzie nastepny rozdział ponieważ jadę na obóz i wracam 10Lipca, a później prawdopodobnie pojadę do Włoch ale postaram się jak najszybciej napisac nastepny ;P Mam nadzieje że ktoś to czyta i że spodobał się ten rozdział bardziej od pierwszego . Trzeci mam już praktycznie napisany ale muszę sie pakowac i tak to bym musiała jeszcze błedy poprawiac xD 3 bedzie ciekawszy obiecuje <333

czwartek, 27 czerwca 2013

Rozdział 1

Fairy Tail . Oto moja nowa gildia . Czy tutaj też zostanę zaakceptowana ? Boję się, że kogoś skrzywdzę .

Stanełam przed tą wielgachną bramą na szczycie widnieje znak Fairy Tail. Zawahałam się, co było powodem dochodzących hałasów zza drewnianych drzwi. Wciągnęłam powietrze do płuc i nacisnęłam na klamkę pierwsze co zrobiłam to schyliłam się aby nie oberwac szklaną butelką od wina. Co tu się dzieje ?! Jest źle jest bardzo źle !!!!!!!!! Ja się boje !!! Mamusiu !!!! To nie są ludzie to są zwierzęta ! Nie to zbyt miekkie określenie to potworyyyy!!!! Moja wcześniejsza gildia była spokojniejsza...

Gdy się odwróciłam i chciałam już wyjśc z tego wariatkowa wpadłam na jakiegoś chłopaka .

-Hej ! Uważaj trochę ! Podniosłam głowę w górę, nadal przyciśnięta do jego piersi . Dobrze zbudowany czarno włosy chłopak o ciemnych niebieskich oczach, pod obojczykiem widnieje granatowy znak gildi , jego szyję zdobi metalowy naszyjnik przypominający miecz z kamieniem w środku.

-P-przepraszam...-wydukałam i minęłam go . Za nim stała dziewczyna jest średniego wzrostu i ma niebieskie oczy oraz włosy. Jest ubrana w granatowy płaszcz z futrem , a na głowię ma futrzaną czapkę w nieco rosyjskim stylu .

Przez chwilę jeszcze wpatrywałam się w tą dwójkę aż odgadłam jaką mocą dysponują . Dziewczyna jest magiem wody , a chłopak lodu .

Minęłam ich i wyszłam na świeżę powietrze . Wciagnęłam powietrze do płuc i spojrzałam na niebieskie niebo . Muszę tam w końcu wejśc los chciał żebym tu dołączyła...No może jeszcze dziesięc minut .

-A-ano.-spuściłam wzrok na uroczą dziewczynką o długich, prostych, granatowych włosach z grzywką i brązowych oczach. Jest ubrana w niebiesko-pomarańczową sukienkę z kokardką i buty z motywem skrzydeł . Obok niej stoi biała kotka o brązowych oczach . Ubrana w niebieską sukienkę z krawatem .

Exceed . Stwierdziłam .

Chociaż bardziej mnie martwi dziewczynka iż czuje od niej silną energie smoczego zabójcy.

-Wendy, nie jąkaj się tak !-kotka zirytowana przyłożyła łapkę do głowy .

-Gomen!-Krzyknęła .- C-chciałam się zapytac czy wszytko w porządku ? Bo stoisz tak tu sama przed naszą gildią...-spojrzała na mnie nieśmiało .-...a nie widziałam cię tutaj wcześniej i zastanawiam się czy jesteś tu nowa...?

Urocza!!!

Może nie wszyscy członkowie to wariaci ?

-em tak...moja gildia się rozpadła...-wyszeptałam , czując na sobie kolejną fale smutku i bólu.

-oh, przykro mi...-spuściła wzrok .-musi ci byc ciężko...

Mam dziwne przeczucie że ona też kiedyś doświadczyła czegoś podobnego.

-Wendy, zgadza się ?

-hai.-odparła pewniej .- a to Carla .-wskazała na kotkę .

-ja jestem Mei Cross miło mi was poznac !-uśmiechnełam się szczerze po raz pierwszy od jakiegoś czasu .

-Mei-san, jakie piękne imię ! Nam też jest miło !-uśmiechneła się a ja dostrzegłam jej kły . Kły smoczego zabójcy, takie same jak moje .

-Carla-san , Wendy-san.-powtórzyłam otulając ich imiona ciepłem .

-jesteś pierwszą osobą przy której Wendy przestała się tak szybko jąkac .-usmiechneła się lekko kotka ale nadal patrzała na mnie jakby zaciekawiona .Wendy lekko się zarumieniła i odezwała się do mnie.

-Mei-san..jeśli się boisz możemy wejsc z tobą.-uśmiechneła się ,a ja poczułam sie jakby bóg wyciagnol do mnie rękę i zaproponował przejscie po raju.

-byłoby wspaniale !

Razem weszłyśmy do gildi w której od mojego wczesniejszego przyjscia nic sie nie zmieniło. Ile oni mogą się jeszcze bic?!

Podeszłyśmy do baru przy którym stalam Mirajane Strauss, modelka, a obok niej zapewne jej siostra . Obie mają białe włosy jedna długie i lekko falowane z grzywką związaną w kucyk , a druga krótkie obydwie mają piękne niebieskie oczy ale Mira ma je ciemniejsze od siostry .

-Witaj !-powitała mnie radośnie Mirajane jak tylko podeszłam do lady.-Jestem Mira, a to moja siostra Lisanna. Ty pewnie jesteś Mei ? Ależ ty ślicznaaaa!!! Masz takie duże oczy jeszcze nigdy nie widziałam tak intensywnych fioletowych oczu !Woglę nie widziałam nikogo z fioletowymi oczami ! I do tego te twoje długie czarne włosy ! Jesteś ślicznaaaa!!!-uśmiechneła się , moaj pierwsza myśl o niej , gaduła .

-gomen.-odezwała się Lisanna z takim samym uśmiechem jaki jej siostra.-Moja siostra nie jest wcale taką gadułą na jaką wygląda .-rozśmiała się , a ja zastygłam w bez ruchu . Czy ona czyta mi w myślach ? Nie , to nie jest jej moc .-poprostu jak poznaje kogoś nowego to strasznie się rozgaduje , miło mi cię poznac .-oznajmiła .

-mi również Mira-san , Lisanna-san .-odparłam odwzajemniając uśmiech .

-witaj ,Grey.-uśmiechneął sie Mira do kogoś kto najwidoczniej stał tuż za mną . Zaciekawiona spojrzałam za siebie . O nie ! Znowu on ! Odwróciłam się szybko . Usiadł an stołku obok mnie .

-dobry .-wyszczerzył się . Po chwili dołączyła do niego niebiesko włosa.Niebiesko włosa nie spuszczała ze mnie wzroku . Mira przerwała tą niezręczną ciszę ,która teraz tu panowała .

-ah, prawda! Muszę cię oznaczyc znakiem gildi .-uśmiechneła się .-choc ze mną .-zaprowadziła mnie na zaplecze .

-To jak gdzie chcesz miec znak ?

Wskazałam na udo .

-oh, Lisanna ma w tym samym miejscu !-Odcisneła mi znak gildi .

-iii...gotowe! Wiedziałam że fiolet będzie ci pasował , podkreśla twoje oczy .-uśmiechneła się . Dokładnie w tym miescu jeszcze niedawno miałam znak "Biuryfo magic"-mojej starej gildi. Wygładziłam moja krótką dżinsową spódniczkę i wyszłam zza zaplecza. Spojrzałam w strone Greya i jego towarzyszki . Wyglądają na parę , chociaż niewiadomo skąd wiem że nią nie są.

-Mei-san! Musisz poznac Natsu !

------------------------------------------------------------------------------------------------- Okej kochani to jest pierwszy rozdzialik , napewno będzie ich wiecej ! Ale jeśli ktoś wogle to czyta to poproszę o komentowanie i mówienie mi co jest źle w moim pisaniu szczerze mówiąc to mój pierwszy blog i rozdział kiepski i trochę trudny ale mam już pomysł na drugi wiec jak bede miała czas to go napisze i obiecuje że będzie ciekawszy od tego! ;p